Etap 5 rozpoczął się w Marsylii, gdzie Boczek został na tydzień uwięziony przez wiatr NW o sile 8 B. Skok w dal przez Zatokę Liońską pozwolił nadrobić trochę mil i zakończyć etap w Alicante. To hiszpańskie miasteczko okazało się niezwykle popularne wśród tegorocznych bokonistów. To już trzecia ekipa, która obłożyła cumy w tamtejszej marinie u podnóża wielkiej mauretańskiej twierdzy.
*El Nou Estadi del Futbol Club Barcelona uznawany jest przez kibiców Barcy za dumę klubu, to prawdziwa legenda.




