Strona główna       Kontakt:  ania.jakobczak@gmail.com, tel. kom. 503180824 lub 504183137

                                      S / Y Boko Maru    aktualna pozycja: 23/10/2011 Szczecin  

                                            

Boko-Maru to 9,5 metrowy, stalowy jacht zbudowany w lizbońskiej stoczni  wg francuskich planów łodzi Damn 30   

Archiwum:

 

 

 

 

      

 

 

 

 

 

Etap 1 LA CORUNA - LIZBONA od 19-05-2010  do 02-06-2010 Płyniemy dalej - etap 2>>

    Tegoroczny sezon rozpoczął się w La Corunii, porcie gdzie Boko-Maru spędził zimę, na kołysce, w Marinie Seca. Trasa prowadziła przez małe rybackie porciki: Laxe,  Finisterrę (koniec ziemi i miejsce pielgrzymek już od wczesnego Średniowiecza), Porto Novo i Pedras Negras. Z przepięknym wybrzeżem  Galicjii konkurować może tylko Zachodnia Szkocja. Klimat tu jednak bardziej łaskawy a piaszczyste plaże w skalistych zatoczkach zyskały sobie miano najpiękniejszych na świecie.  Brak tu wielopiętrowych hoteli i apartamentowców, niewygody cumowania przy drabinkach nabrzeży rybackich porcików rekompensuje brak turystów, życzliwość mieszkańców, przepyszna szynka, dobre i tanie vino tinto :-) Odwiedziliśmy też Porto, port który pozostaje na długo w pamięci i stanęliśmy w Lizbonie .. do której Boczek, jak koń do stajni, pędził na ostatniej prostej z prędkością 9 węzłów :-) 

 Wieża Herkulesa w La Corunii - najstarsza działająca latarnia morska na świecie (II w.n.e.)    Jeden z wielu porcików rybackich zachodniej Galicji    Odpływ na rzece Muros    Boczek w zatłoczony porciku na Końcu Ziemii    Jedna z najpiękniejszych plaż świata - Islas Cies     

Niedogodności postoju przy drabince     W drodze do Porto    Jeden ze sławnych mostów w Porto    Laseczki z Nazare'    Tradycyjna partugalska oceaniczna łódź rybacka :)    

Z mgły wyłania się Cabo da Roca, najdalej na zachód wysunięty punkt Europy     Marina w Cascais, takie Cannes  Lizbończyków     Nie ma obaw, przejdziemy pod tym mostem :-)    Wieża Belem .. stąd wyruszali Kolumb i Vasco da Gama do Indii:-)    I oto on, żółty tramwaj nr 28