Strona główna       Kontakt:  ania.jakobczak@gmail.com, tel. kom. 503180824 lub 504183137

                                      S / Y Boko Maru    aktualna pozycja: 23/10/2011 Szczecin  

                                            

Boko-Maru to 9,5 metrowy, stalowy jacht zbudowany w lizbońskiej stoczni  wg francuskich planów łodzi Damn 30   

Archiwum:

 

 

 

 

      

 

 

 

 

 

 

Po czterech latach włóczęgi po wielu morzach i jednym oceanie Boczek powrócił do macierzystego portu i stoi bezpiecznie na stojaku na przystani nad jeziorem Dąbie.  Na podsumowanie sezonu 2011 zapraszamy do lektury relacji z jednego z NIEBANALNYCH rejsów ubiegłego roku. Sezon zakończyliśmy zbiórką na burcie. Teraz czas na remont, żeby w przyszłym sezonie żeglowanie na Boczku było łatwiejsze :) A w planach na 2012 - norweskie fiordy http://www.visitnorway.com/360/geiranger/. Terminarz rejsów 2012 znajdziecie tutaj: rejsy 2012 >>

Od czerwca 2007 do października 2011 pokonaliśmy na Boko Maru ok 20 000 mil morskiej podróży.

W 2007-2008 z Portimao do Szczecina i z powrotem na piękne wybrzeże Algarve.  W 2009 Boczek odwiedził porty Morza Śródziemnego, pożeglował na przepiękne, wulkaniczne Azory i powrócił na kontynent, na zimowisko w La Corunii. W sezonie 2010 wróciliśmy na atlantycki szlak, odwiedzając Porto Santo, Maderę i kanaryjskie wyspy La Palmę, La Gomerę i Teneryfę, gdzie obłożyliśmy cumy na dłużej w cieniu gigantycznego wulkanu Teide - już na zimę, cieplejszą często niż nasze lato :-) A w 2011 z Wysp Kanaryjskich odwiedzając kolejne wyspy Gran Canarię i Lanzarote oraz egzotyczne porty Maroka, Boczek powrócił na dobrze znany szlak z południowej Portugalii do macierzystego portu.

Jachcik znosił kaprysy Neptuna na Morzu Śródziemnym,  wspaniale żeglował i w przeciągu Cieśniny Gibraltarskiej i na atlantyckiej fali, w towarzystwie delfinów i wieloryba w poprzek Zatoki Biskajskiej.. Przetrwał bez (większego :-) uszczerbku sztormowanie koło Orkadów, u wybrzeży Walii , w Kanale La Manche i na Morzu Północnym, 29 śluz Kanału Kaledońskiego, a w końcu, udowodnił swoją dużą dzielność morską pokonując w obie strony pół transat na Azory i z powrotem. Nie jest to może osiągniecie na skalę Vendee Globe, ale jednak... kawał mórz i oceanów kilem przeorany :-)

Dzięki ambitnym, pływowym etapom Boko Maru stał się kuźnią sterników morskich :-)